Informacja !

Jeśli nie możecie otworzyć zakładek z boku, bo zbyt szybko się otwierają i znikają, wystarczy nacisnąć: ctr- Zakładki powinny się wysuwać z lewej strony :)
Niestety blog jest uzależniony od przybliżenia w przeglądarce, dlatego mogą wystąpić problemy. :(

niedziela, 3 maja 2015

Prolog

Zapadł wieczór, właśnie zaparkowałeś swoje czarne audi na małym parkingu.  Wysiadłeś wyciągając z niego bukiet kwiatów i małą reklamówkę. Westchnąłeś cicho gdy usłyszałeś charakterystyczną melodie. Wyciągnąłeś szybko telefon z kieszeni i zobaczyłeś na nim uśmiechniętą twarz Kłosa.  Przewróciłeś oczami i odebrałeś.
- Karol nie mogę teraz rozmawiać.- powiedziałeś od razu rozglądając się dookoła.
- A gdzie jesteś?  - zapytał zdziwiony
- U mojej dziewczyny. – stwierdziłeś patrząc na bukiet kwiatów i lekko się uśmiechnąłeś. Tak, on jest właśnie dla niej, dla twojego anioła w dosłownym tego słowa znaczeniu.  Słysząc cisze po drugiej stronie domyśliłeś się że Kłos nad czymś się zastanawia. – Dziś 1 kwietnia…. – dodałeś ciszej by rozjaśnić mu w głowie. Twoja twarz jednak trochę spochmurniała.
- I co z tego ? Chodzi o to, że nie zrobiłem ci żadnego kawału? – pokręciłeś głową i zacząłeś się zastanawiać, czy on używa kiedykolwiek mózgu? – Czekaj, pierwszego był… Andrzej…
- Muszę kończyć. – uciąłeś mu szybko i się rozłączyłeś, tak 1 kwietnia trzy lata temu zawalił się twój cały świat. Schowałeś telefon do kieszeni  i otworzyłeś furtkę od bramy jednego z bydgoskich cmentarzy. Kroczyłeś powoli między alejkami i błądziłeś pamięcią do tamtego deszczowego wieczoru jak zwykle mieliście się spotkać, jak zwykle spieszyłeś do niej, do jej ramion, do jej dotyku. Miała wyjść wcześniej z uczelni i ciebie odwiedzić. Żałujesz do dziś, że zgadałeś się z Dawidem i nie zdążyłeś jej odebrać. Nawet  nie spostrzegłeś gdy znalazłeś się tuż przy małym ciemnoszarym grobie. Spojrzałeś na jej imię zapisane złotymi literami i datę. Ten cholerny 1 kwietnia……  Pieprzone prima aprilis losu…. To mało widoczne przejście dla pieszych i ten młody chłopak, który ledwo zdał prawko… On zabrał ci wszystko…. Zabrał ci twoje szczęście, twoją miłość.  Pamiętasz jak się denerwowałeś, że jej nie ma. Jak dostałeś ten jeden telefon. Telefon który załamał ci cały świat.
- Witaj kochanie. Przyniosłem ci białe róże, które tak uwielbiasz. – uśmiechnąłeś spoglądając na zdjęcie zamieszczone na pomniku i  włożyłeś kwiaty do znajdującego się na nim flakonu, po czym wyciągnąłeś z reklamówki czerwony znicz i go zapaliłeś.  – Wiesz, byłem dziś na treningu. Ostatnio wygraliśmy  i jesteśmy co raz bliżej finałów. Myślisz, że obronimy tytuł? No tak, przecież ty zawsze we mnie wierzysz. Przepraszam, że cię tu samą zostawiłem, ale tam mam Karola… Wiesz, że jest mi ciężko bez ciebie? Pewnie patrzysz tam na mnie z góry i kręcisz głową. Ale nie smuć się mój aniołku, jakoś dam radę. Dla ciebie…  - spuściłeś głowę i dotknąłeś delikatnie grobu kucając przy nim.  Był zimny zupełnie jak ona… Przed oczami stanął ci obraz, gdy zobaczyłeś jej ciało. Tuliłeś je wtedy do siebie najmocniej jak tylko potrafiłeś, a ono było takie chłodne, takie bezwładne. Patrzyłeś na nią, tak bardzo chciałeś by nagle otworzyła oczy, zaśmiała się  i powiedziała dałeś się nabrać Andrzejku. W końcu wtedy był 1 kwietnia…. Pamiętasz jak bardzo nie chciałeś jej wypuścić ze swych ramion, jak szybko łzy spadały po twojej twarzy i jak bardzo nie słuchałeś Karola, który próbował cię od niej zabrać. Przecież ona już nie żyła. Jej serce już nie biło dla ciebie, nie biło w ogóle. Ty już nie mogłeś usłyszeć kocham cię mój wariacie. Zostawiła cię samego na tym beznadziejnym świecie, który miał sens tylko dzięki niej. Ona umarła… Dziś mija  już  3 lata, a ty tęsknisz za nią, szukasz w nocy ręką jej postaci obok siebie, wstajesz rano i  nasłuchujesz czy nie śpiewa w kuchni parząc kawę, otwierasz szafkę i patrzysz czy nie ubyło ci twoich ulubionych żelków, które tak bardzo lubiła ci podkradać. Ale jej już nie ma. Spoglądasz  każdego dnia w lustro, przyklejasz sobie uśmiech do twarzy, udajesz towarzyskiego Andrzeja. A tak naprawdę płaczesz w nocy, oglądasz wasze wspólne fotografie i  trzymasz jej zdjęcie w portfelu. Dlaczego? Po prostu  wierzysz, że ona się pojawi. Że już za jakiś czas znowu stanie u twojego progu, delikatnie muśnie twoje  usta  i rozgości na twojej kanapie tuląc się do ciebie. Wydaje się to być nie realne. Przecież ona już jest w niebie i pewnie patrzy na ciebie i śmieje się, jaki jesteś głupiutki. Albo wie, że twoje przeczucia i marzenia nie są takie nie do zrealizowania, że koś taki jak ona naprawdę w twoim życiu się  pojawi, ktoś o tych długich falowanych włosach i zniewalającym śmiechu. Być może… niestety ty  nie masz o tym pojęcia…..

________

Hej ! Publikuje nowy rozdział, a w zasadzie prolog. Na razie możecie się zapoznać ze wstępem do historii Andrzeja. Tęskniłam za pisaniem, więc musiało się coś ukazać. Nie wiem jeszcze kiedy kolejny, ponieważ mam sporo roboty...
Jak widzicie Wronka znowu smutaśny. I od razu mówię, że to nie jest to dla mnie łatwe opowiadanie i łatwo tego mi się pisać nie będzie. Zobaczymy co wyjdzie z tych moich wypocin. :)  

Chciałam Wam podziękować za podziękowania. :P Za wszystkie miłe słowa pod  epilogiem historii o Luśce. Naprawdę się wzruszyłam. Dziękuję jesteście niesamowici.
Nie ukrywam, że brakuje mi ich, więc wpadł mi do głowy pewien pomysł. Dlatego mam do Was pytanie. Czy chcielibyście się dowiedzieć co działo się potem u naszych bohaterów?  Mam pomysł napisania historii prawdopodobnie o Włodim (wybór bohaterów w trakcie).  W opowiadaniu będzie można zobaczyć dalsze losy poprzedniej trójki, będzie tak jakby kontynuacją, ale nie do końca. Mam jednak pewne obawy, czy nie odbierze to uroku poprzedniemu opowiadaniu. Tamta historia miała być wyjątkowa. O wasze opinie proszę  w komentarzach. :) 


A i jeszcze ważna rzecz ! Kiedyś w ręce po latach wpadło mi nagranie Jackson's 5 z bohaterem opowiadania w roli głównej.  Dla  przypomnienia, siatkarze z Bydgoszczy stworzyli grupę, która tańczyła do piosenek króla popu. Chciałam zadedykować Prolog Kamili, ponieważ bezbłędnie odpowiedziała na moje pytanie. Mianowicie, kto z wcześniej wspomnianej piątki był moim ulubionym tancerzem? Pytanie kieruje również do Was, kto zgadnie otrzyma dedykacje w 1 rozdziale. :)
 Link do filmiku :)



POZDRAWIAM !!!

Paulka

3 komentarze:

  1. O matulko, taki smutny prolog. :( Ogromnie współczuję Andrzejowi. Nie wyobrażam sobie być na jego miejscu.
    Co do pytania nt. historii z Luśką to ja z chęcią przeczytałabym co się u nich potem działo! :D
    Pozdrawiam gorąco, na pewno będę tu wpadać! :)
    Na koniec spytam jeszcze: co ile będą dodawane rozdziały? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje zdanie na temat kontynuacji znasz. :) Wiadomo, że większa część będzie dotyczyła Wojtka ( tak, ma być o nim) i Luśka, Andrzej i karol zejdą na dalszy plan więc nic niczemu uroku nie odbierze. :)
    Dziękuję za dedykację! Podpowiem wszystkim, że na pewno jej ulubionym siatkarzem z tej grupy nie jej Wrona. :)
    A co do prologu. Jej, kocham i jednoczenie nienawidzę tego co piszesz. Dobrze wiesz ile łez wylałam przy rozumie a teraz przy prologu również się wzruszam. Chyba nawet wiem dlaczego. Tak trudno jest pogodzić się z czyimś odejściem. Andrzej... . Chciałabym by był szczęśliwy i wiesz, że ja tu chcę happy end? Wiesz. I mi go zrobisz. Bo jak nie to masz wpie***l.
    Nie wiem jak to robisz ale zawsze jak czytam Twoje opowiadania bardzo utożsamiam się z bohaterem. I czuję wszystko to co on. On ją tak bardzo kochał. A los mu ja odebrał. Ale on jeszcze będzie szczęśliwy. Zasłużył na to!
    Czekam na ciąg dalszy tej historii. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko ten prolog jest świetny? nie fantastyczny? tak to jest dobre określenie :D Jednocześnie jest taki smutny.. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się losy Andrzeja. Mam nadzieję, że wraz z upływem czasu pogodzi się ze śmiercią ukochanej i będzie szczęśliwy.

    Co do kontynuacji - ja jestem jak najbardziej za. Bardzo wciągnęłam się w opowiadanie o Luśce, Andrzeju i Karolu.
    Tak jak wspominała Kam ila skoro ma być to opowiadanie o Wojtku, to nie przysłoni to uroku tamtego opowiadania :D

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń