Informacja !

Jeśli nie możecie otworzyć zakładek z boku, bo zbyt szybko się otwierają i znikają, wystarczy nacisnąć: ctr- Zakładki powinny się wysuwać z lewej strony :)
Niestety blog jest uzależniony od przybliżenia w przeglądarce, dlatego mogą wystąpić problemy. :(

niedziela, 10 maja 2015

Samotność Pierwsza

Zapadła już  noc, siedziałeś w samochodzie już ponad godzinę i patrzyłeś przed siebie. Zastanawiałeś się czy jest jej tam dobrze. Czy też ma tam swoje ulubione białe róże, czy może sobie spacerować po krawężniku i czy się na nim nie chwieje. A może uważa, że poczeka z tymi spacerami na ciebie? Wiesz jednak, że do waszego spotkania zostało kilkadziesiąt lat… Trochę długo, ale jakoś to przeczekasz, przecież czas szybko gna do przodu. Tylko czy ona będzie jeszcze chciała takiego dziadka jak ty? Zaśmiałeś się na samo wspomnienie tego  jak ci mówiła, że cie nie chce bo jesteś za stary. Ale po chwili i tak cię całowała, bo nikt inny nie jest na tyle głupi by z nią być. Było między wami tylko 4 lata różnicy, a ona i tak potrafiła ci mówić tego typu teksty. Wyszedłeś z samochodu i poczułeś jak ziemne krople spadają na twój policzek. Spojrzałeś w ciemne niebo, no tak zaczął padać deszcz, dokładnie jak trzy lata temu, nawet godzina była podobna. Zaśmiałeś się z tej ironii losu. Jedyne o czym marzyłeś to kąpiel i twoje wygodne łóżko. Będąc dziś w Bydgoszczy u swojej ukochanej, naprawdę czułeś, że ona tam była, delikatnie dotykała twojego ramienia i ze zrozumieniem cię słuchała. To głupie prawda? Pokręciłeś tylko głową i zamknąłeś swoje auto. Mimo, że lubisz tam jeździć i opowiadać jej o tym co u ciebie się ostatnio wydarzyło, czułeś się strasznie zmęczony. Trening, później podróż i ogólnie wizyty w tamtym miejscu dziwnie oddziałują na twoja psychikę. Jednak wiesz, że nie mógłbyś nie odwiedzać już miłości swojego życia i to 1 kwietnia... Twój telefon ponownie się dzisiaj rozdzwonił
- Wróciłeś już ? Słuchaj wpadnij do mnie. – usłyszałeś głos swojego przyjaciela, ale nie miałeś ochoty na jakiekolwiek wizyty, nie dzisiaj.
- Karol, jestem padnięty. Wybacz. – powiedziałeś i zacząłeś wpisywać kod do klatki
- Nie ma opcji. Obrażę się jeśli mnie nie odwiedzisz! Proszę cię przyjdź. – Słysząc błagalny ton Kłosa na odczepnego się zgodziłeś. Jednak postanowiłeś się przejść, nie chciało ci się na nowo odpalać silnika auta. Nie bardzo interesuję cię padający deszcz, w końcu to Kłos zmusił cię do tej wycieczki do niego. Niech ma wyrzuty sumienia, gdy zobaczy cię zmokniętego. Szczerze mówiąc, nie wiesz jakbyś dał sobie rade bez niego. Nie masz pojęcia kto by cię podnosił do góry, wpadał do mieszkania z uśmiechem i zachęcał do życia. Był twoim najlepszym przyjacielem i wiedziałeś że zawsze możesz na niego liczyć. Wiedziałeś też, że to żebyś się dziś pojawił u niego, było spowodowane tym, że martwi się o ciebie i nie chce byś był tego dnia sam. Widząc neon marketu wchodzisz do środka by kupić jakieś piwo. Nie chcesz iść do Karola z pustymi rękami. Stajesz przy stoisku alkoholowym i uważnie przejeżdżasz wzrokiem po etykietkach napojów procentowych zastanawiając się które wybrać. Nagle słyszysz czyjś śmiech, tak bardzo charakterystyczny.
- Nie pozwalaj sobie Kubuś! – ten głos, taki delikatny, aksamitny, odwracasz się powoli i spoglądasz na grupkę znajomych stojącą w kolejce do kasy. Nie wierzysz. To ona! Twój ideał! Twoja miłość! To ona! Patrzysz nie dowierzając, twoje oczy mało nie wyszły z orbit. Masz ochotę do niej podbiec wziąć ją w ramiona, wtulić twarz w jej włosy, powiedzieć jej jak bardzo ją kochasz i zapytać dlaczego. Dlaczego cię zostawiła? Dlaczego bez niej musiałeś się męczyć przez całe trzy lata! Ale zaraz przecież jej tu nie może być.. Ona umarła… Byłeś na jej pogrzebie. Nie Andrzeju to tylko twoja wyobraźnia, ty tylko bardzo byś chciał by ona się tu zjawiła, jesteś po prostu zmęczony. Przemykasz oczy i bierzesz głęboki wdech. Spoglądasz znowu w tamtą stronę i nie, nie przewidziało ci się. Ona tam stoi. Lustrujesz ją dokładnie wzrokiem. Jej ciemne włosy opadają na jasnoniebieski płaszczyk, tak... zawsze lubiła ten kolor. Widzisz jak się uśmiecha zniewalająco, zawsze wtedy robiły się jej dołeczki w policzkach, uwielbiałeś patrzeć na nią gdy była taka radosna. Potrząsasz szybko głową, nie to nie może być prawda, ty nie możesz jej widzieć, co to ma znaczyć? Chcesz podejść. Jednak co ty jej możesz powiedzieć ? Przecież nie widzieliście się tak długo…. Gdy wasze spojrzenia się spotykają czujesz jak po twoim ciele przechodzi dreszcz. Ona marszczy śmiesznie brwi, zawsze tak robiła gdy nad czymś myślała. Jednak po chwili widzisz w jej oczach totalną obojętność… Nie masz pojęcia co o tym sądzić.
Nagle widzisz jak spogląda na bruneta obok siebie, dość przystojnego na pierwszy rzut oka i delikatnie go całuje w policzek. On ją obejmuje i szepcze jej coś do ucha. A ty? A ty czujesz jak w tobie się wszystko rozpada. Umierasz, nie rozumiesz co się wokół ciebie dzieje. To jakiś żart? Ukryta kamera? W końcu dzisiaj ten cholerny 1 kwietnia! Karol powiedz że to ty coś wymyśliłeś. Jednak nic się więcej nie dzieje. Brunetka dalej się śmieje z czegoś ze swoimi znajomymi, a ty nadal patrzysz na nią i stoisz pośrodku marketu jak słup soli. Wychodzisz szybkim krokiem ze sklepu i pędzisz w stronę mieszkania swojego przyjaciela. Nie wiesz co to było? Duch? Ale czy duchy się przytulają z innymi? Nie! A może ty już wariujesz ! Drżącą dłonią naciskasz dzwonek do drzwi przy mieszkaniu Karola. Słyszysz jak otwiera zamek i wpuszczą cię do środka witając uśmiechem. Wchodzisz bez słowa cały się telepiąc, siadasz na kanapie i chowasz twarz w dłonie starając się jakoś uspokoić. - Co jest? Wyglądasz jakbyś zobaczył ducha. – pyta, spoglądasz na niego przerażony – Przepraszam głupi żart… Napijesz się czegoś? - pyta i ma zamiar udać się stronę kuchni za pewne po piwo łapiesz go szybko za rękę, przez chwilę nic nie mówiąc
- Widziałem ją. Widziałem Laurę….. – powiedziałeś do niego, a on westchnął cicho.
- Wiem, mówiłeś że byłeś dziś w Bydgoszczy…. – dodał, ty tylko pokręciłeś głową.
- Nie…. Ja ją widziałem teraz, tu w Bełchatowie… gdy miałem iść do ciebie. Ona tam stała…. Miała ten sam uśmiech, ten sam delikatny głos… – mówiłeś jak w transie, Karol spojrzał na ciebie przerażony i kucnął przy tobie
- Andrzej.. Ona nie żyje.… Od 3 lat - powiedział z powagą. 
- Nie, Karol ona tam była. Stała, patrzyła na mnie. Tak obojętnie, ale patrzyła. Nawet jej kurtka była w jej ulubionym kolorze… - Posłuchaj, wiem że ci jej brakuje. Ale jej już nie ma pogódź się z tym w końcu. - usiadł przy tobie i położył ci dłoń na ramieniu. - Ale ona tam była. – powtórzyłeś rozpaczliwie - Tam była moja Laura! - To nie możliwe, nie mogłeś jej widzieć… - spojrzałeś na niego, a z twoich oczu pociekły łzy
- Posłuchaj nie martw się…. Znajdziemy może jakiegoś psychologa czy psychiatrę…. - słysząc te słowa natychmiast się poderwałeś.

- Karol do cholery ona tam była! Ja ją widziałem, stała przy kasie ze znajomymi! – krzyknąłeś, widziałeś jak Kłos patrzy na ciebie ze smutkiem. Nie wierzył ci. Powinieneś się tego spodziewać…. Jak mogłeś widzieć swoją umarłą dziewczynę?
- Czyli co to był duch? Andrzej nie mogłeś widzieć ducha… 
- Ale ona była tam! Uwierz mi! A najgorsze było to, że mnie nie poznała. Jak to? Przecież byliśmy szczęśliwi. Kochała mnie… I pocałowała jakiegoś chłopaka. Dlaczego ona mi to robi? – rozpłakałeś się, tak po prostu zacząłeś płakać, nie wiedziałeś co się dzieje. Nie rozumiałeś. Nie miałeś siły. Usiadłeś obok Karola bezradnie i miałeś w głowie mętlik. Jeśli to nie Laura to kto? Nie miała siostry bliźniaczki… Nie była nawet adoptowana, żeby mieć zaginione rodzeństwo. Każde logiczne wytłumaczenie odchodzi…
- Już spokojnie… - poczułeś jak Karol cię przytula i próbuje uspokoić. - Po prostu twoja wyobraźnia płata ci figle. To był ciężki dzień. Rocznica jej śmierci, byłeś na cmentarzu, do tego zbliżała się godzina wypadku…. To nie była ona. – mówił cicho, spojrzałeś na niego sam nie wiedziałeś co o tym myśleć
.- Może masz racje… - przyznałeś. Przecież to nie mogła być ona. Nie zrobiłaby ci tego. To tylko zmęczenie. Bardzo ją kochałeś i chciałeś by tu była…. Ale to tylko wymysł twojego mózgu nic więcej. Nic więcej Andrzeju...  
________

Hejo! Łapcie ode mnie nowość. Historia na razie jest owiana tajemnicą. I będzie dość nietypowa. Kim jest tajemnicza dziewczyna ze sklepu? Czy to Laura? Czytajcie a się dowiecie. :)
Rozdziały nie będą dodawane aż tak często jak teraz. W następnym rozdziale poznacie bliżej główną bohaterkę. ;)
POZDRAWIAM !!!
Paulka

8 komentarzy:

  1. O wow, rzeczywiście tajemniczo, ale bardzo ciekawie. Już czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielki powrót i to jeszcze w jakim stylu! Brawa! Mistrzostwo! Opowiadanie całkiem inne, ciekawy pomysł, ogólnie bardzo mi się podoba, będę wpadać tutaj często ^^ Mam tylko jeden problem związany z zakładkami, nie wiem czy to tylko ja (być może jestem zbyt nieogarnięta, a to bardzo możliwe) nie mogę ich otworzyć, klikając po prawej stornie, nie zdążę jeszcze przejść na lewą a ta już znika :C pomóżcie mi :c
    No ale wracając do opowiadania no to czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział.
    Buziaki
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładki są niestety uzależnione trochę od przybliżenia jakie masz w przeglądarce. Może kiedyś uda mi się jakoś to naprawić, na razie nie mam pomysłu. :( Prawidło powinny się otwierać po najechaniu z lewej strony. By to zmniejszyć obraz wystarczy kliknąć : ctrl-
      Wtedy powinny się wyglądać z lewej strony i się wysuwać.:)

      Usuń
    2. DZIAŁA!!! tak jak mówiłam jestem dość nieogarniętą osobą :D
      Dziękuję bardzooo za pomoc, nareszcie mogłam się bardziej przyjrzeć bohaterom :D

      Usuń
  3. Wiesz dokładnie, że każde Twojej opowiadanie uwielbiam. MISTRZOSTWO!

    Jejuśku.. Dodaj jak najszybciej kolejną część, bo już się nie mogę doczekać <3
    To jest tak tajemnicze, że chcę jak najszybciej wiedzieć kim jest ta tajemnicza dziewczyna. Może to Zuza? ;D
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba nie Laura :( ale kto to wie, co Ty tam wymyślisz :D
    Super, ja zostaję, chociaż nie lubię Wrony, ale to opowiadanie już mnie przyciągnęło...
    A! Bo dialogi Ci się piszą w jednej linii, tak ma być?
    Pozdrawiam i całuję:*

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny bardzo mnie zaciekawiło. Jestem ciekawa co jeszcze wymyśliłaś. Jeśli możesz to mnie informuj.

    OdpowiedzUsuń